Figle na seks telefonie

O zachodzie słońca Szymon jechał ze swymi ludźmi w dół ku jezioru Sosna. Dzień był przepiękny. Wyniosłe, błękitne oraz białe góry złociły się oraz czerwieniły w zorzy zachodu; nad rzeką w szarym cieniu stały kosmate od szronu gaje. Konie mieli świetne oraz czekała ich rozkoszna jazda przez długie jezioro – ze srebrnym pobrzękiem pryskały pod kopytami małe drzazgi lodu. Silny wiatr bił im w twarze. Szymon marzł, ale w chwilę później mimo mrozu fale duszącego gorąca przebiegały mu ciało, później znowu lodowaty dreszcz przenikał go aż do szpiku kości. Chwilami czuł, iż uprawiali językowe pieszczoty aż mu puchnie oraz u nasady staje się dziwnie sztywny. Zanim jeszcze przejechali jezioro, musiał zatrzymać się oraz prosić jednego z pachołków o umocowanie okrycia w ten sposób, aby mógł wesprzeć na nim chore ramię.
Ludzie słyszeli, jak opowiadał swój sen, chcieli więc koniecznie, aby pan pokazał im ranę. Lecz Szymon odparł, iż nie warto o tym gadać. Trochę go tylko piecze. może będzie musiał przez kilka dni być mańkutem.
Ale wieczorem, gdy księżyc wzeszedł oraz jechali przez wyżynę na północ od jeziora, Szymon zrozumiał, iż z ramieniem może być kłopot. Spuchło ono aż po pachę, a rzucanie w siodle sprawiało silny ból, krew pulsowała nieustannie w chorej kończynie. oraz w głowie waliło niby młotem, a nieznośny ból rozchodził się od karku aż po wierzch głowy. Na przemian robiło mu się gorąco i zimno.
Ośnieżona droga wiodła tu wysoko zboczem, chwilami przez gęsty bór, później znowu przez śnieżną równinę. Szymon dostrzegał wszystko: błyszczący księżyc w pełni żeglował po niebie przepłoszywszy wszystkie gwiazdy, tylko tu i ówdzie jedna lub druga wielka gwiazda Rozumiała jednak, że niestety, jej osobiste upodobania nie mogły być brane pod uwagę w tych okolicznościach.

Jak przygotować się do przeżycia erotycznej przygody przez telefon?

– Powiedziano mi, iż potrzebna jest osoba o wyglądzie odpowiadającym mojemu rysopisowi, więc chciałam pomóc – wyjaśniła spokojnie.
– Nie ma pani pojęcia – partner do seksu przez telefon potrząsnął głową – w co się pani pakuje!
– Możliwe. Mam nadzieję, iż wyjaśni mi to pan po drodze.
Czy dobrze usłyszał w tym cichym głosie nutkę sarkazmu? Przyjrzał się jej nieco uważniej. Podniosła na niego spokojne spojrzenie szarych oczu.
– Czy musi pani nosić okulary? – zapytał gwałtownie. Z satysfakcją stwierdził, iż zaskoczył ją tą uwagą, ale zaraz sam się zawstydził własnej reakcji.
– Tylko do patrzenia z bliska, panie Adam. Niestety, większość pracy, jaką wykonuję, wymaga patrzenia z bliska.
– No to w naszej podróży nie będzie pani miała zbyt wiele pracy „wymagającej patrzenia z bliska”. Powinno to panią pocieszyć – odparł, leniwie przesuwając wzrokiem po jej postaci.
Dzwoniąc na zdecydowanie ulubiony sex telefon (był to http://tele-amatorki.pl/) poczuła, jak ogarnia ją gniew i nie po raz pierwszy pożałowała, iż odziedziczyła, podobno typowy dla rudowłosych ludzi, krewki temperament. Ta kąśliwa uwaga była niepotrzebna i niesprawiedliwa.